sobota, 10 października 2026

Z cyklu Kossakowski być jak: Ewelina Skwara czyli przeklęte rodzinki

 Jest jakieś fatum bądź inna tam klątwa rodowa. Tak samo jak i mnie prześladuje liczba "9" tak i kogoś może prześladować śmierć w rodzinie czy rozwód bo nie to,że nie ma się szczęścia do facetów ale dlatego,że na przykład kobieta odrzuciła zaloty w poprzednim wcieleniu a odrzucony mężczyzna rzucił na nią czar lub klątwę w zamian za spotkane go odrzucenie... Albo kogo innego może prześladować inny pech a "pech" to pojęcie różne i różnie można go rozumieć.

Była swego czasu taka głośna sprawa a mianowicie sprawa Eweliny Skwary. Był to grudzień 2010 i pamietam bo równy dzień przed zaginięciem tej Eweliny i tym co zrobił jej daleki kuzyn ja zaczęłam od 7 grudnia 2010 wolontariat na cmentarzu kiełczowskim. Miewałąm wtedy wizje dotyczące wędrówki dusz jak i było to na równe pół roku przed moją pierwszą w życiu "próbą". Jak tam przypatruję się sprawie Eweliny to widzę nawet i podobieństwa do swojej rodziny gdzie to śmierć prześladuje mojego ojca bo brat mojego ojca a mój wujek zmarł na motorze w październiku w latach 50-tych ubiegłego wieku.

O tym jak śmierć prześladuje moją matkę pisałam w poprzedniej notce. Prawda jest taka,że Ewelina jaka nie była ze mną spokrewniona jest mi bliska pod tym względem,że daty 15 czerwca 2011 dokonałam swojej pierwszej w życiu próby z powodu tego,że zniszczył mnie WSZIF rok wcześniej. Data ta może i nie była przypadkowa ale czy ten krewny wybrał specjalnie datę 8 grudnia 2010 na pozbycie się Eweliny i wtedy mijało równe 14 lat od śmierci siotry bliźniaczki Eweliny. To zjawisko nazywa sie dusza dualna czyli blixniaczka swego rodzaju nawet jak głupio to nie zabrzmi ale "przywołała" duszę Eweliny do siebie...

Na dodatek Ewelina Skwara zmarła jako dusza męczeńska przez co szczególnie było jej to pisane być może bo czuj,ę,że ktoś w jej rodzinie był bardzo złym człowiekiem i nie był to sprawca mordu na Ewelinie ale ktoś z jej bliskiej rodziny. Mógł być to dziadek bądź babcia albo ktoś z praprzodków i to było po prostu pisane a ten facet co zabił Ewelinę był po prostu też złym człowiekiem jak i ktoś będzie cierpiał za jego grzechy w jego rodzinie z przyszłych pokoleń co wyczuwam jako medium i wiem,że na pewno nie będzie tej osobie łątwo w życiu ani w rodzinie jaką załozy.

O sprawie tej Eweliny mozecie przeczytać tutaj:

https://www.onet.pl/styl-zycia/krakowdlawas/zaplanowal-brutalny-mord-w-rocznice-smierci-jej-siostry-blizniaczki/vtnh80r,0666d3f1

Błedne koło nie zamyka się od razu a karma wróci do tego sprawcy jaki okazał się być krewnym Eweliny. Prawda jest taka,że on też miał rodzinę-niekoniecznie żonę czy dzieci ale mógł mieć partnerkę czy siostrę bądź na pewno ma matkę więc przez to oczywiście te osoby jakie były temu sprawcy bliskie-karmę wielką popamiętają w postaci cierpienia przyszłych pokoleń. Mogę im sie za to rodzić dzicei chore na raka czy także mogą paść ofiarami złych ludzi...