Jakieś parę miesięcy temu przeczytałam artykuł na pudelku o tym jakoby Anna Cieślak zatrzymała swoje auto za ileś milionów po to by...pogadać ze sobą psiapsiółką-Małgorzatą Sochą jaką to spotkała gdy ta szła po ulicy... No i obie zblokowały ruch ale moim zdaniem nie powinny nadużywać swoich zawodów ale gdyby to były zwykłe kobiety a nie aktorki to pewnie by wyciągnęły z tego konsekwencje prawne:
Gdy tak patrzę na te foty oby tych aktorek widzę,że albo Małgorzata Socha sobie zawyżyła swój wzrost w mediach albo zrobiła to też i Anna Cieślak bo obydwie wyglądają jakby między nimi byłą małą różnica wzrostu a Małgosia Socha ma około 175 cm wzrostu a Anna Cieślak z 163 cm ale obydwie wyglądają jakby były w zblizonym wzroście. Gwiazdy dosyć często oszukują zawyżając sobie wzrost czy zaniżając swój wiek.
Jestem zdania,że każda z gwiazd ma coś co chciałaby poukrywać i czy są to zmarszczki na twarzy czy za duża waga to i tak idzie sobie z tym jako tako przed kamerą poradzić. Co do przyjaźni między gwiazdami to naprawdę nie jest to dość rzadkie zjawisko jakoby to dwie gwiazdy czy nawet więcej się spotykały i nie rywalizowały ze sobą ale prawda jest taka,że może to być ciekawe zjawisko że ludzie jacy na codzień konkurują ze sobą np o role czy o sławę potrafią stworzyć jakąś nić porozumienia między sobą.
Przecież gwiazdy to też ludzie i nie każdy z nich chciałby szukać znajomych wśród ludzi nie będących w ich branży a tak to może jeden drugiemu nawet i rolę załatwić czy dać kontakt do producenta no i jest ok. Gwiazdy przyjaźnić się mogą z różnych powodów ale jedno jest pewne,że i tak czy owak przyjaźń to nie jest miłość. Kto by pomyslał,ze Wiśniewski zejdzie się z Mandaryną. Czyżby ona nie przestała go kochać po tym co jej zrobił i co wtedy było??? A może on zostawi ją dla jeszcze innej w przyszłości??? Co z miłością-czas pokaże.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz