poniedziałek, 25 maja 2026

Śmierć Rotmistrza Pileckiego...

 Dziś mija kolejna rocznica odkąd to stracono Rotmistrza Pileckiego. Miał on proces tak jak Ina czy...ja osobiście!!! Pamiętam jak ja podczas trwania mojego procesu mówiłam tak:"Inka miała proces-nie przeżyła. Pilecki miał proces-też nie przeżył. Aby ja żyć muszę..." i żyję do dziś. Żyję ale to jest bardzo cięzkie życie ale jednak życie. Inni tego szczęścia nie mieli jak i stracono ich a tak bardzo chcieli by żyć... Jak oglądam takie filmy jak ten poniżej to naprawdę aż płakać mi się chce nad losem tego człowieka bo przetrwał on Auschwitz czyli agresję Niemców ale to komuna go zabiła i terroru stalinowskiego już nie przeżył:


Pilecki był dobrym człowiekiem. Wycierpiał wiele dlatego upamiętniam dziś ten jego dzień. Takich ludzi się pamięta. Nie można przejśc obojętnie przed jego historią. Porównać mogę go nawet i do katolickiego Jezusa jaki cierpiał za nie swoje grzechy. Trzeba pamiętać o historii jak i o tym,że życie nie zawsze bajkowe. Ten człowiek przeszedł tak wiele i został przez wiele lat zakazanym "zdrajcą narodu" ale tak naprawdę to komuniści chcięli wymazać z pamięci Pileckiego czy Inkę i udawali świętych.

Możliwe,że gdy przyszedł Stalin i "czyścił" Polskę po niemieckim reżimie to chciał wykreować się na bohatera jak i twierdził,że to on jest wybawcą uciemiężonego lodu jakim wtedy Polska była. Z powodu tego,że zagranica była za komuny zakazana to ja nie wyjeżdżam i nie pojadę do Bensheim bo to leży za granicą i bardzo szanuję przelaną krew naszych przodków jacy walczyli o Wolną Polskę. Ale dopiero komuna upadła 4 czerwca 1989 roku jak i ogółem rzecz biorąc stworzenie prawdziwej Wolnej Polski należy tylko do pokolenia młodych. Ja pamiętam PRL i te sprawy...


Ściskam Was mocno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz