wtorek, 2 czerwca 2026

Rzecz o neruroróżnorodności

 Takie pojęcie jak "integracja" czy też "neuroróżnorodność" nie usłyszy się nigdy jakoby znała te pojęcia osoba wychowywana za PRL-u jak ja. Gorzej jak już ktoś do takich osób należy czy należał wtedy a dziś albo nie żyje albo jest się już około mojego wieku to pamiętam jak właśnie o integracjach zaczęto mówić otwarcie czy tworzyć miejsca aktywności dla takich osób nie wykluczając ich wtedy to właśnie zapoczątkowała to Wolna Polska z 4 czerwca 1989 roku...

Jak czytam,że nadal dziś osoby z autyzmem takie jak ja spotykają się na początku swej drogi czy kariery z wykluczeniem jak to opisuje ten artykuł bo nadal jest to czasem dla niektórych wciąż temat tabu to naprawdę aż mi się przypomina moja młodość jak to w mojej młodości kazano mi albo iść do tak zwanej "eSki" czyli szkoły specjalnej albo do cytuję "dobrej szkoły zawodowej". Ostatecznie jednak nie rozumiana przez ludzi młodych jacy mnie wyśmiewali to ukończyłam szkołę dla dorosłych i jestem z tego dumna.

Jak czytam tego typu artykuły to przypomina mi się moja młodość jako osoby z autyzmem:

https://strefaedukacji.pl/systemowa-przepasc-po-podstawowce-te-dzieci-nie-mieszcza-sie-w-szkolnych-szufladkach/ar/c5p2-29032925

Jestem dorosłą autystką. Gdy byłam dzieckiem wiekiem bo wyglądałam zawsze na starszą niż jestem z wyglądu to chodziłam do normalnego przedszkola miejskiego czy do normalnej podstawówki i było jakoś  takoś ale nigdy nie rozumiałam się ludźmi młodymi jacy myśleli sobie,że jestem starsza niż w rzeczywistości oraz obawiali się mnie bo nie dość, że byłam grubsza niż rówieśniczki ale także i wyższa. Jak czytam jakie problemy mają osoby jakie mają no autyzm. ADHD czy i to oraz to albo jeszcze inne zaburzenia ale mają intelekt w normie lub są geniuszami ale chorują np psychicznie to naprawdę nie jest im łatwo tak jak mi nie było.

To jest smutne, że mamy XXI wiek ale ciągle my-osoby z autyzmem czy innymi zaburzeniami musimy mierzyć się z hejtem bo nie mieścimy się w kanonach dla ludzi "normalnych". Ja się nie dziwię,że ludzie boją się tego co jest inne ale naprawdę czy czasami nie warto jest poznać nieznanego lub odkrywać i poszerzać nowe horyzonty także i znajomośc chorób czy zachowań w tym pomaga aby zrozumieć a nie pochopnie oceniać czy tym bardziej wyśmiewać.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz