Moim zdaniem nazywanie kogoś np "brzydkim kaczątkiem" jak załóżmy takie sławy typu aktorka grająca jako dziecko Kaśkę Solejuk w "Ranczu" czy najmłodszą Jennerkę od Kardashianek bywa bardzo krzywdzące i może wpędzić młodą osobę w kompleksy. Gdyby nie nazywano tak Kylie Jenner być może nie odważyłaby się ona na powiększenie ust czy piersi bądź inne operacje plastyczne. Jak widzę młodą wersję Kylie Jenner gdy ona była jeszcze przed operacjami to przypominała mi ona po prostu...moją Nadodrzańską przyjaciółkę Michalinę jaka dziś ma urodziny...
Jak czytam takie artykuły jak ten jak się kto zmienił na przestrzeni lat to i mi by się oberwało bo kiedyś byłam szczuplejsza czy uchodziłam za "piękną" z idealną figurą czy włosami a dziś na próżno szukać danwej mnie. Tak jak widzę po Kylie to gdyby ona nie robiła sobie operacji plastycznych dziś starzałaby się tak jak Michalina z Nadodrza:
Michalina i Kylie mają obydwie czarne włosy z tym,że Michalina ma krótkie jak u faceta ale Kylie nosi doczepy. No i obydwie urodziły się w sierpniu. Mają obydwie po dwójce dzieci jak i są po prostu moim zdaniem...piękne :) Taka jest prawda. Nie uważam aby nigdy były brzydkie a Kylie dobrze,że żałowała operacji swoich piersi, ponieważ naturalne jest piękne. Czasem można zrobić atuty ze swoich niedoskonałości jaj uczyniła to BrzydUla czy jakoś tak jej tam było. Była i zagraniczna wersja i co z tego,że miały owe brzydule aparaty na zębach skoro wykorzystały to jako swój znak rozpoznawczy.
Moim zdaniem ze wszystkiego nawet z najbardziej znienawidzianych mankamentów można uczynić swój znak rozpoznawczy. Tak jak Monkey D. Luffy/Ruffy uczynił ze słomkowego kapelusza swój niepowtarzalny styl a dla drugich niszenie tego typu kapelusza to byłaby wiocha totalna ale ma to swoich fanów. Albo żywa Barbie czy aktorka Sydney Sweeney potrafiły uczynić z za dużego biustu swój znak rozpoznawczy ale aby ja nie cierpię swoich cudownych zielonych oczu jak u Ani z Zielonego Wzgórza!!!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz