niedziela, 13 września 2026

Tego nie popieram

 Nie rozumiem skąd u ludzi chorych czy to fizycznie a już psychicznie tym bardziej skąd u nich tak silna potrzeba posiadania dzieci. Może dlatego aby ktoś się nimi zajął gdy będzie gorzej ale takie coś jak macierzyństwo osób niepełnosprawnych nie powinno istnieć bo można obarczyć nadmiernie własne dziecko swoimi emocjami. Jak czytam takie artykuły jak ten poniżej to aż we mnie się gotuje,że jakże ta kobieta sobie poradzi gdyby na przykłąd jej partner czy tam mąż stwierdził co jest bardzo częste,że "chora kobieta jest nie dla niego" i ją zostawi???

https://sportowefakty.wp.pl/karate/1246435/nie-jest-lekko-byc-mama-na-wozku-zdecydowala-sie-na-macierzynstwo-po-fatalnym-wy

Naprawdę mając dziecko czy dzieci będąc niepełnosprawnym często człowiek liczy na pomoc ze strony tego dziecka kiedy podrośnie ale ono musi cieszyć się życiem a nie wspomagać rodzica jaki jest po wypadku czy z jakąś chorobą genetyczną. Dziecko to nie koncert życzeń jak i nie możemy oczekiwać aby ktoś za nas myslał czy był naszymi oczami czy uszami. Człowiek powinien zachować samodzielność w miarę możliwości i ćwiczyć swój organizm a nie usypiać go i pozwalać aby to inni pomagali przy nas.

Sama jestem osobą z niepełnosprawnością ale o symbolu 02P. i nie wyobrażam sobie mieć dzieci a co dopiero aby ktoś mi miał podać szklankę wody na stare lata skoro sama mogę ją sobie podać w miarę możliwości i sprawności. Nie pochwalam jak ktoś chce mieć dziecko by umilić sobie czas. Często osoby niepełnosprawne są i samotne przez co chcą zmieniać ten stan rzeczy a człowiek jeśli jest samotny to różne rzeczy mu przychodzą do głowy ale mi akurat samotność nie przeszkadza.

Człowiek powinien być świadom,że będąc niepełnosprawnym chcąc mieć dziecko często pragnie być wyręczanym przez osoby bliskie a już tym bardziej dzieci jak podrosną. To rodzić może swego rodzaju parentyfikację jak i ta odwrotność ról prowadzić moż do zaburzeń osobowości w późniejszym czy dorosłym życiu u takich dzieci jacy bywali matkami swoich matek.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz