Jestem bardzo wysoką kobietą-mam 192 cm wzrostu. Ale nie jestem już szczupła jaką mnie pamiętano z początków mej kariery gdzie to zaczynając blogować nadmieniałam też,że udało mi się schudnąć. Już po wadze 74 kg mi nic nie pozostał-ważę już około 160 parę kg no ale nie uważam by był to problem. Gdy byłam chudsza musiałam wielu rzeczy się wyrzekać i być w stałym ruchu-potem gdy dokonałam swej pierwszej w życiu próby 15 czerwca 2011 roku przez ten durny WSZIF jak i oczywiście po próbie mnie faszerowano psychotropami do tego stopnia, że w ciągu roku utyłam aż 30 kg od razu to od razu gdy nie miałam już ruchu i swoich wyrzeczeń pokarmowych no i hormony też mnie dobiły z psychotropami to gdy przytyłam wiedziałam już jedno-że genów po babci jaka była otyła nie oszukam...
Nie aż tak całkiem dawno w sieci natrafiłam na taki artykuł gdzie to kobiet waży prawie 300 kg i mnie to też czeka bo jestem otyła i tyję nawet od powietrza a olewam zalecenia lekarzy by schudnąć:
Ja mam otyłość już 3 stopnia no i??? Nie chcę podobać się tym rypanym mężczyznom ani być :laską" więc teraz nie dostaję propozycji seksualnych czy innych tam bo raz jak wsiadałam do ciężarówki RABEN to przy wsiadaniu kierowca zaczął mnie obmacywać!!! Kiedyś to ja się i mogłam była podobać mężczyznom ale ja nigdy nie chciałam jak i nigdy nie znosiłam być "laską". Ja już jako dziecko byłam gruba przez co pierwszą miesiaczkę dostałam w wieku 8 lat-teraz to nie dziwi podczas gdy moje dorastanie było za PRL-u i wtedy bo wyglądałam na starszą niż byłam w rzeczywistości ludzie pytali się mnie "czy mam chłopaka?" podczas gdy mnie to bardzo denerwowało no i nawet bolało bo kiedy moje róieśniczki wyglądały normalnie będące szczupłymi o głowę ode mnie mniejszymi dziewczynkami to ja wyglądałam aż za bardzo dojrzało...
Podobnie miała Żanetka Marek jaka to poślubiła o 15 lat starszego od siebie nauczyciela i potem po nawet i nie 10 latach małżeństwa się z nim rozwiodła bo on miał wylew i stał się z dnia na dzień osobą niepełnosprawną. Nigdy nie lubiłam ludzi młodych-jak widziałam takie młode pindy typu Ala i Tola z Blog27 podczas gdy ja już byłam pokaźną i ryczącą 30tką to naprawdę aż śmiech na sali jak bardzo mnie śmieszyły te gówniary mające sławnych i bogatych rodziców...
Ja akurat swoją otyłość odziedziczyłam po zmarłej właśnie 26 maja babci od strony ojca jaka była otyła i miała takie szerokie biodra jak ja. Już w dzieciństwie jak byłam grupa przyrównywano mnie do niej jak i ojciec gdy jeździliśmy nad morze śmiał się ze mnie, że ja nie zmieszczę się do kółka do pływania tylko mi będzie potrzebne "koło od traktoru"... Dopiero mając prawie 30 lat-był 17 lipca 2000 zapragnęłam schudnąć i udało mi się utrzymywać wagę 74 kg wówczas aż do mojej pierwszej w życiu próby z 15 czerwca 2011 roku... Ale nawet jak byłam chudsza nigdy nie miałam płaskiego brzucha co było pozostałością po tym,że mam takie geny jakie mam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz